RSS
 

09 lis

 

Pewna żona miała zawsze pięknie opisane potrawy w zamrażarce.
Na karteczkach widniały nazwy takie jak „Mielone”, „Schab”, „Łopatka”, „Stek”, „Wołowina z warzywami” itp…
Jednak ilekroć pytała męża co chce na obiad, nigdy nie prosił o żaden z rodzajów posiłków, które były w zamrażarce.
Postanowiła więc zmienić sposób opisywania potraw, tak aby zawsze mieć to, co jej mąż będzie chciał na obiad.
Od tego dnia na zamrożonych woreczkach pojawiły się karteczki, na których było napisane: „Cokolwiek”, „Wszystko jedno”, „Coś dobrego”, „Nie wiem”, „Bez znaczenia”, „Coś do jedzenia”.

 

Mąż po powrocie z pracy do domu ,pyta żonę:

- Kochanie co dziś na obiad?

- nic -odpowiada żona                                                                                                  

Jak to nic?, Wczoraj nic, dzisiaj nic?

- skarbie ugatowałam na dwa dni.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii żart na talerzu

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS